Dubaj – skazani na sukces

Miasto wręcz nierealne. Miejsce, w którym 50 lat temu zarejestrowanych było zaledwie kilkanaście samochodów dziś jest światową stolicą NAJ. Niemal wszystko musi być tu NAJwiększe, NAJdroższe, NAJwyższe, NAJnowocześniejsze. Jak oni to robią, że ludzie z całego świata przyjeżdżają podziwiać Dubaj, przecierając oczy ze zdumienia? Co spowodowało, że na tak nieurodzajnej ziemi powstało królestwo z (nowoczesnej) bajki? Niektórzy sądzą, że to ropa, lecz surowiec ten od lat tworzy zaledwie w kilku procentach roczny PKB emiratu. Poza tym znamy przykłady krajów znacznie hojniej obdarzonych surowcami naturalnymi (np. Wenezuela), a mimo to panuje w nich bieda. Co wpływa w takim razie na sukces Dubaju?

POCZĄTEK

Perły

Emirat powstaje w 1833 r. i od samego początku rządzi nim rodzina Al Maktoum, kiedy to 800 członków plemienia Bani Yas pokojowo przejmuje władzę. Ludzie żyją tu z rybołówstwa, daktyli, hodują wielbłądy, lecz główny dochód czerpią z połowu pereł. Tak było tysiąc lat temu, tak jest i teraz. Wyznają islam przywieziony na te tereny przez Umajjadów w VII w. 

Połów jedynych klejnotów wytwarzanych przez żyjące organizmy to główne źródło dochodów większości mieszkańców Zatoki Arabskiej (Zatoka Perska). Perły wytwarzane przez tutejsze ostrygi cenione są ze względu na różnorodność barw i piękny blask. Poławiacze pereł nie mają jednak łatwego życia. Wypływają na sezon połowów, który trwa 1/3 roku, by od świtu do zmierzchu nurkować w słonych, morskich głębinach. Narażeni na kontakt z parzącymi meduzami, nurkowie spędzali 3 minuty pod wodą, schodząc na bezdechu na głębokości sięgające nawet 30 m. A kiedy pomocnik wyciągał za pomocą liny nurka na pokład statku, ten odpoczywał pięć minut, by znów zejść na dno morskie. Dłuższy odpoczynek następował po wykonaniu 10 zanurzeń (Uqhuma). Zazwyczaj poławiacz schodził pod wodę 50 razy dziennie, więc naprawdę nie było to najłatwiejsze zajęcie. W szczytowym okresie w rejonie Zatoki połowem pereł trudniło się 20 000 os. na 1200 statkach.

Handel

Wiek XX w. zmienia wszystko. Wpierw Japończycy opanowują proces wytwarzania pereł hodowlanych, a później (1929 r.) recesja z USA rozlewa się po całym świecie. Kończy sposób na życie, który dominował tu przez setki lat. Szejk Saeed bin Maktoum bin Hasher Al Maktoum zaprasza do emiratu Hindusów i Irańczyków, oferując im zwolnienia podatkowe. Dubaj stawia na handel, stając się reeksporterem towarów sprowadzanych tutaj z innych stron świata. Po śmierci władcy, stery przejmuje jego syn Rashid bin Saeed Al Maktoum - władca mądry. Wizjoner, który zaczął rozbudowywać Dubaj. Poszerzył Dubai Creek, by umożliwić cumowanie dużych statków, co pobudziło reeksport złota oraz innych towarów.

Ropa

Szejk Rashid miał to szczęście, że to podczas jego panowania odkryto w emiracie ropę, a było to roku 1966. Położona na morzu, 97 km od miasta, platforma Fateh Oil Field dostarczyła pierwszą baryłkę w 1969. Jak już wspomniałem wcześniej szejk był władcą mądrym. Wiedział, że dubajskie złoża nie są wcale, aż takie okazałe i nie dostarczą dostatniego życia na wiele przyszłych pokoleń. Wypowiedział słynne

zdanie “Mój dziadek jeździł wielbłądem, mój ojciec jeździł wielbłądem, ja jeżdżę Mercedesem, mój syn jeździ Land Roverem, jego syn będzie jeździć Land Roverem, lecz jego syn znów będzie jeździć wielbłądem.” Wypowiedział i robił wszystko, by nie była to samospełniająca się przepowiednia. To prawda, że strumień ropy z morskiego dnia dostarczał strumień pieniędzy, lecz Szejk Rashid zamiast jedynie budować złote pałace wydawał te pieniądze (dodatkowo się zapożyczając) na dalszą rozbudowę. Drugiego grudnia, 1971 r. wspólnie z władcą Abu Dhabi zakłada państwo ZEA, do którego dołączają 4 inne emiraty, a po dwóch miesiącach, najstarszy z emiratów (powstał w 1708 r.) – Ras Al Khaimakh. Do dziś wiodące role w ZEA odgrywa emirat Abu Dhabi oraz Dubaj.

Porty

W 1972 r. buduje Port Rashid, by raptem 7 lat później pomimo pewnej krytyki oddać do użytku kolejny - Port Jebel Ali - największy sztuczny port świata, i jeden z największych w ogóle. Dziś obsługuje rocznie ok 10 000 statków. Budowa owych portów miała za zadanie umocnienie handlu i spowodować, że gospodarka Dubaju nie będzie oparta jednie na ropie.

TERAŹNIEJSZOŚĆ

Po śmierci szejka Rashida w 1990, wpierw władzę obejmuje syn – Maktoum bin Rashid Al Maktoum, a po jego śmierci w 2006 r, do władzy dochodzi obecnie panujący Mohammed bin Rashid Al Maktoum – który niewątpliwie kontynuuje rodzinne tradycje. Za panowania Szejka Mo, jak nazywany jest ten wielbiony przez Emiratczyków władca, rozwój miasta przyśpiesza jeszcze bardziej. Inwestycja goni inwestycję. Powstają najbardziej nieprawdopodobne budowle nie tylko w skali Bliskiego Wschodu, lecz w skali całego globu. Najwyższy budynek świata – Burj Khalifa, największe centrum handlowe świata – Dubai Mall, najdroższe parki rozrywki na świecie, najwyższe budynki mieszkalne (Dubai Marina), najdłuższa sieć w pełni automatycznego metra, największe lotnisko świata (pod względem ruchu międzynarodowego), sztuczne wysypy, imponujące kilkupoziomowe drogi, luksusowe hotele, regiony technologiczne, nowe dzielnice, budynki użyteczności publicznej, najlepsza linia lotnicza świata (Szejk Mohamed de facto ją założył). Wymieniać można by naprawdę długo, lecz nie o to chodzi. Nie jest najważniejsze co dokładnie, lecz jak tego dokonał. 

FORMUŁA SUKCESU SZEJKA MO

Tak jak większość Emiratczyków, uważam, że jest to niezwykle mądry człowiek, obdarzony nie dużą inteligencją i ambitną wizją. Niestety nie miałem okazji poznać go osobiście, a obraz osoby zbudowałem na lekturze jego czterech, książek, wywiadach i rozmowach z mieszkańcami Dubaju, podczas wielokrotnych podróży do ZEA. Możesz wejść na YouTube, by w jednym z setek filmów posłuchać szejka i poznać jego filozofię. Kiedy sięgniemy po jedną z kilku książek napisanych własnoręcznie przez szejka jeszcze dogłębniej poznamy sposób jego myślenia. Szejk Mohammed stawia na edukacje, rozwój, nowoczesność, lecz

czerpie również z mądrości życiowej swojego ludu. Poniżej pozwalam sobie wybrać kilka rad mądrego człowieka.​

 

1. Marzenia. Wszystko zaczyna się od marzeń.

Pewnego dnia podczas wizyty w Zayed University, student zapytał Szejka Mo, czy ten śnił, że kraj się tak przeobrazi. Szejk pełnej odpowiedzi udzielił podczas przemowy z okazji 40 rocznicy powstania ZEA – “Tak, marzyłem, a moje marzenia z biegiem czasu rosły. Podczas mojej młodości, widząc europejskie lub amerykańskie drogi, zastanawiałem się, czy kiedykolwiek będziemy w Emiratach posiadali takie. Oczywiście, że marzyłem.”

2. Mierz wysoko. Bądź nr 1.

“Dąż do bycia pierwszym, aby wygrać. Zostanie nr 1 jest jedynym celem wartym stawiania sobie.” pisze w swojej książce Flashes of Thought, dodając, że nikt nie pamięta nazwiska drugiego człowieka na księżycu, czy Evereście. NIKT. Słowo ‘Niemożliwe’ nie istnieje w naszym słowniku, twierdzi Szejk. 

3. Pozytywne myślenie.

Otaczaj się ludźmi, którzy dostarczają ci energii i inspirują, a unikaj tych, którzy uważają, że czegoś się nie da zrobić. Pozytywni ludzie zarażą cię swoją energią – twierdzi Szejk Mo. Dodając, że kiedy widzisz świat pełen problemów, smutku, cierpienia – to taki świat doświadczysz. Kiedy zaś zobaczysz w świecie szanse, możliwości, przygody, szczęście  – również tego doświadczysz. Zarażaj członków zespołu pozytywną energią. I pamiętaj, że NIEMOŻLIWE NIE ISTNIEJE.

4. Bądź kreatywny. 

We wszystkim co robisz. Nawet w świętowaniu sukcesów. Kreatywność jest nieodzowna jeśli szukasz doskonałości. Jeśli rozwiniesz w sobie kreatywność w małych działaniach, to pobudzisz ją również w tych dużych.

5. Twórz liderów.

“Prawdziwy lider, tworzy innych liderów”. Nie bój się dawać ludziom władzę. Nic nie motywuje pracowników bardziej, niż obraz owoców ich pracy. Dając władzę, okazujesz zaufanie i szacunek. Nagradzaj za sukcesy i kreatywność.  

KONKLUZJA

Dziękuję Ci, że dotarłeś do tego miejsca. Wciąż uczę się pisać i wiem, że daleko mi do osiągnięcia celu, tym bardziej dziękuję, że czytasz to zdanie. Jak już wiesz nie upatruję sukcesu Dubaju w ropie, lecz w mądrych liderach. Jestem pełen optymizmu i wierzę, że mądrzy ludzie mają mocny impakt na innych. Sądzę, że Dubaj ma pozytywny wpływ nie tylko na ZEA, lecz przyczynia się do dobrych zmian w całym regionie. Jak mówi Szejk Mo, pozytywna energia jest zaraźliwa. Dziękuję.

Podziel się: