Przejdź do treści
Porozmawiajmy

Cztery eventy TRCO i prawie 900 gości w Maritim Resort Calabria

Jedno spotkanie w Pradze. Cztery wydarzenia na południu Włoch. Prawie 900 uczestników i hotel, w którym w jednym sezonie zdążyliśmy poczuć się jak u siebie. Gdyby ktoś zapytał nas, czy warto jeździć na targi branżowe, ta historia byłaby bardzo dobrą odpowiedzią.

Wszystko zaczęło się we wrześniu 2025 roku, podczas wydarzenia Europe Congress w Pradze. To właśnie tam Kuba, nasz CEO, rozpoczął rozmowy, które kilka miesięcy później zaprowadziły nas do Maritim Resort Calabria. W 2026 roku zorganizowaliśmy w nim cztery wyjazdy firmowe dla prawie 900 osób. W kwietniu otworzyliśmy sezon grupą 400 uczestników z branży farmaceutycznej. Zamknęliśmy go 25 października, żegnając prawie 200 gości z branży prawniczej.

Pomiędzy tymi datami było sporo pracy, kilka świetnych pomysłów i wieczory, które będziemy pamiętać jeszcze długo.

Wspólne zdjęcie zespołu podczas wydarzeń TRCO w Maritim Resort Calabria
Ludzie, od których zaczyna się dobra współpraca.

Cztery umowy przed pierwszym eventem

Przyznajemy: mieliśmy obawy. Podpisaliśmy umowy na wszystkie cztery wydarzenia, zanim zrealizowaliśmy w tym hotelu pierwsze. Sporo jajek w jednym koszyku, zwłaszcza gdy odpowiada się za wyjazdy kilkuset osób.

Dobre przeczucia po rozmowach Kuby z managementem miały znaczenie. Podobnie jak dwie inspekcje przed pierwszym eventem, które pozwoliły nam poznać obiekt i przygotować się do realizacji. Stopniowo nabieraliśmy pewności, że wybraliśmy właściwe miejsce i ludzi.

Właśnie ludzie byli tu kluczowi. Od początku dobrze nam się rozmawiało z kierownictwem hotelu. Przy dużym wydarzeniu szybko okazuje się, ile warta jest sprawna komunikacja, wzajemne zrozumienie i gotowość do szukania rozwiązań. Piękny obiekt pomaga zdobyć zainteresowanie klienta. Dobra współpraca pozwala później dotrzymać złożonych mu obietnic.

Dlaczego wyjazd firmowy do Kalabrii

Kalabria ma w sobie coś, czego szukamy przy projektowaniu wyjazdów incentive: potrafi zaskoczyć także tych, którzy Włochy już znają. Daje możliwość pokazania południa z jego lokalną kuchnią, małymi miejscowościami i krajobrazami, które nie zawsze trafiają na pierwsze strony turystycznych katalogów.

Maritim Resort Calabria zapewnił nam przy tym infrastrukturę potrzebną do obsługi dużych grup. Resortowa formuła, all inclusive, boiska, korty, rowery, kryty basen o długości 25 metrów oraz strefa wellness o powierzchni 4000 m², z saunami i spa pozwalały uczestnikom wybierać między aktywnością a odpoczynkiem.

Dla nas szczególnie ważna była możliwość wynajęcia całego hotelu lub wybranych przestrzeni na wyłączność. Podczas pierwszego, 400-osobowego wydarzenia mieliśmy do dyspozycji cały obiekt. Przy kolejnych grupach korzystaliśmy z prywatnych przestrzeni, w tym dyskoteki zarezerwowanej wyłącznie dla naszych uczestników.

Mocnym punktem okazała się gastronomia. Nasze grupy korzystały z jednej restauracji, ale przy tak bogatym i różnorodnym bufecie naprawdę było w czym wybierać. Live cooking i bardzo dobra kuchnia regionalna sprawiały, że posiłki były przyjemną częścią włoskiego doświadczenia. Przy kilkuset gościach utrzymanie takiego poziomu zasługuje na uznanie.

Matera i Apulia w programie wyjazdów

Dobry hotel dawał nam wygodną bazę. Chcieliśmy jednak, żeby uczestnicy wrócili z czymś więcej niż wspomnieniem basenu i udanej kolacji. Dlatego w programach naszych wyjazdów wychodziliśmy również poza Kalabrię.

W Bazylikacie odwiedziliśmy Materę. Jej historyczne dzielnice Sassi, wpisane na listę UNESCO, tworzą niezwykły krajobraz domów wykutych w skale, kamiennych fasad, schodów i przejść. Zabudowa piętrzy się na zboczach, a za kolejnym zakrętem otwiera się nowa perspektywa. To miasto najlepiej poznaje się pieszo, dając sobie czas na patrzenie.

Sala restauracyjna ze skalnym sklepieniem i stołami przygotowanymi dla gości
Włoskie wnętrza, które tworzą wyjątkową oprawę spotkań.

W Apulii pokazaliśmy uczestnikom Alberobello, słynące z trulli, kamiennych domków z charakterystycznymi stożkowymi dachami. Ich skupiska wyglądają niemal jak scenografia, choć są częścią prawdziwej historii tego regionu. To jeden z tych widoków, których trudno pomylić z jakimkolwiek innym miejscem we Włoszech.

Odwiedziliśmy także Locorotondo. Białe uliczki, charakterystyczne spadziste dachy i położenie na wzgórzu z widokiem na dolinę Itrii tworzą scenerię do spokojnego spaceru. W programie dużego wyjazdu firmowego warto zostawić miejsce również na takie chwile: bez pośpiechu, z czasem na rozmowę i przyjrzenie się detalom.

Przedstawiciel TRCO na tle kamiennych dachów trulli w Alberobello
Alberobello i charakterystyczne dachy trulli.

Civita i albańska historia Kalabrii

Jednym z najbardziej nieoczywistych miejsc była Civita. Ta niewielka miejscowość u stóp masywu Pollino, w pobliżu wąwozu Raganello, należy do historycznych społeczności Arbëreshë, czyli włoskich Albańczyków. Do dziś zachowuje odrębną tożsamość, tradycje i język.

Przyjechaliśmy tu, żeby pokazać uczestnikom bardzo lokalny fragment południa Włoch. Civita pozwala odkryć, jak wiele różnych historii mieści się w jednym regionie. Do kamiennych uliczek i górskiego otoczenia dochodzi opowieść o ludziach, którzy przed wiekami znaleźli tutaj swój dom.

Takie miejsca lubimy włączać do naszych programów. Potrafią zaskoczyć bardziej niż kolejna słynna atrakcja.

Noc Wenecka i 400 osób śpiewających razem

W hotelu również mieliśmy swoje pomysły. Największym hitem wśród wszystkich grup okazała się Notte Veneziana, czyli Noc Wenecka. Dostarczyliśmy uczestnikom maski. Niewielki dodatek, a atmosfera od razu nabrała tajemniczości i odrobiny pikanterii. Czasem właśnie tak prosta zmiana nadaje całemu wieczorowi charakter.

Dwie osoby w maskach podczas Nocy Weneckiej w Maritim Resort Calabria
Notte Veneziana. Niewielki dodatek, wielka zmiana atmosfery.

Podczas pierwszego wydarzenia, kiedy hotel był tylko nasz, zorganizowaliśmy konkurs na najbardziej włoski strój. Kuba fotografował uczestników, a następnego dnia zdjęcia najlepiej przebranych osób pojawiły się na hotelowych telewizorach: w częściach wspólnych i we wszystkich pokojach. Zabawa z poprzedniego wieczoru miała więc swój ciąg dalszy, a jej bohaterowie zyskali własną hotelową publiczność.

Jednak najmocniej zapamiętaliśmy karaoke.

Dla tego klienta organizowaliśmy je już wielokrotnie. To stały punkt naszych wspólnych wydarzeń, ale w Kalabrii zadziałało wyjątkowo. Kiedy 400 osób śpiewało razem „Niech żyje bal”, mieliśmy ciarki. Takiej energii nie da się wpisać do harmonogramu ani zagwarantować w ofercie. Można stworzyć warunki, a później z przyjemnością patrzeć, co zrobią z nimi ludzie.

Podczas tego eventu karaoke odbywało się każdego wieczoru.

Włoskie kino i imprezy do trzeciej nad ranem

Wykorzystaliśmy także hotelową salę kinową, organizując wieczory ambitnego kina włoskiego. Dla osób, które miały ochotę na spokojniejsze zakończenie dnia, była to okazja do spotkania z Włochami z jeszcze innej strony.

W ostatniej grupie dużą popularnością cieszył się wieczór kasynowy. Na tyle dużą, że zorganizowaliśmy drugi. Lubimy mieć dobrze przygotowany program, ale równie ważne jest dla nas obserwowanie uczestników i reagowanie na to, co sprawia im przyjemność.

Codziennie działała też prywatna dyskoteka z naszym DJ-em. Imprezy trwały do trzeciej nad ranem i każdego dnia część gości bawiła się do samego końca. Niektórym nawet to nie wystarczało, więc dalszy ciąg wieczoru przenosił się na plażę.

Konrad i miesiąc pod jednym adresem

Przy czterech wydarzeniach hotel stał się dla części naszego zespołu niemal drugim domem. Konrad Onderka spędził w Maritim Resort Calabria łącznie ponad miesiąc w 2026 roku, ustanawiając rekord TRCO: najwięcej czasu w jednym hotelu podczas jednego sezonu.

Gdybyśmy przyznawali nagrodę za najdłuższy związek z hotelowym adresem, w tym roku konkurencja nie miałaby szans.

Za tą anegdotą stoi jednak coś praktycznego. Kolejne realizacje pozwalają coraz lepiej poznać obiekt, jego zespół i możliwości. Przy następnym wydarzeniu wiemy już, co sprawdziło się szczególnie dobrze i gdzie warto wprowadzić zmianę.

Pożegnanie, które zapamiętamy

Na zakończenie ostatniego wyjazdu Maritim Resort Calabria pożegnał naszą grupę w wyjątkowy sposób. To był piękny finał wspólnego sezonu i moment, który chcieliśmy zachować na dłużej.

Zobacz relację z pożegnania naszej grupy na Facebooku ↗

Wracamy do Kalabrii w 2027 roku

W 2026 roku przywieźliśmy do Maritim Resort Calabria najwięcej gości spośród polskich agencji incentive. Cztery wydarzenia i prawie 900 uczestników to dla nas dobry powód do satysfakcji. Mamy już także pierwsze rezerwacje na 2027 rok.

A wszystko zaczęło się od jednej rozmowy w Pradze.

Dlatego jeździmy na targi, poznajemy ludzi i odwiedzamy hotele przed przyjazdem grup. Z tych spotkań powstają później konkretne pomysły, relacje i wydarzenia, o których chce się opowiadać.

Może w 2027 roku przyjdzie czas na Twoją firmę? Porozmawiajmy o wyjeździe do Kalabrii. Znamy już dobry adres.

TRCO. Tworzymy piękne wspomnienia. Quality First!